Jazda konna

Jak galopować na koniu? Jak utrzymać się w galopie?

Początki galopu. Jakich błędów unikać?

Pierwszy galop to coś, co na pewno pozostaje w pamięci każdego jeźdźca. Kiedy już poczujesz się pewnie w stępie i kłusie, nauka galopu jest naturalnym kolejnym krokiem na drodze Twojego jeździeckiego rozwoju. Wielu początkujących jeźdźców obawia się pierwszych zagalopowań, nie tylko ze względu na prędkość, ale również na zupełnie inny rytm galopu, który wymaga odpowiedniej koordynacji i rozluźnienia. Aby galopować bez lęku i w harmonii z koniem najważniejsza jest oczywiście praktyka, jednak w tym artykule powiemy Ci, jak możesz przygotować się do nauki galopu i jakich najczęściej popełnianych błędów się wystrzegać.

Czym różni się galop od innych chodów?

Galop to najszybszy (oprócz rzadko używanego cwału) chód konia. W przeciwieństwie do stępa (cztery takty) i kłusa (dwa takty) galop jest chodem trzytaktowym. Oznacza to, że podczas każdego kroku galopu, zwanego inaczej foulee lub w wersji spolszczonej fulą, trzy różne kopyta kolejno dotykają ziemi. W zależności od tempa galopu, a także od wielkości konia jedna foulee może mieć od 2 do nawet 6 metrów długości. Odczucie jeźdźca podczas galopu można porównać do dość mocnego kołysania.

Przejście z kłusa do galopu – jak się przygotować?

Pierwsze próby zagalopowania powinny zawsze odbywać się pod okiem instruktora lub innego, doświadczonego jeźdźca. W razie jakichkolwiek problemów będzie on w stanie wyłapać Twoje błędy i pomóc Ci je skorygować. O ile nauka kłusa zazwyczaj odbywa się na lonży, o tyle zagalopowania lepiej ćwiczyć na placu do jazdy, czy też krytej ujeżdżalni. Podczas galopu na lonży siła odśrodkowa będzie działać dosyć mocno i może Ci być trudniej o zrelaksowaną postawę w siodle niż podczas galopu po linii prostej i łagodnych zakrętach. 

Jest wiele rzeczy, które trzeba mieć na uwadze, wykonując perfekcyjne zagalopowanie, na samym początku jednak skup się tylko na tych najważniejszych.

Zagalopowanie wykonuj z niezbyt szybkiego, rytmicznego kłusa.

Rozpędzanie kłusa to jeden z najczęściej popełnianych błędów, które uniemożliwiają poprawne zagalopowanie. Wbrew pozorom, koniowi wcale nie będzie łatwiej ruszyć do galopu z szybkiego kłusa. Wręcz przeciwnie, wiążę się to zazwyczaj z zaburzeniem końskiej równowagi i przeniesieniem ciężaru na przód (mówiąc potocznie, koń zaczyna “wisieć” na wędzidle). Nawet jeśli koń w końcu zagalopuję, od samego początku trudniej będzie nam go w galopie opanować, nie mówiąc już o tym, że może się potknąć. 

Rozpędzanie kłusa przez konia zazwyczaj jest reakcją na nieumiejętne użycie pomocy, usztywnienie jeźdźca i odbijanie się od siodła, czy też nadmierne pochylanie się do przodu. Pamiętaj więc, aby przed zagalopowaniem mocno usiąść w siodło, odchylić się lekko do tyłu i dać koniowi zdecydowany sygnał do zagalopowania. Jeśli chcesz zasygnalizować koniowi, że za chwilę będziesz od niego czegoś wymagał i przygotować go na zmianę chodu, możesz posłużyć się też lekką pół-paradą.

Kiedy natomiast czujesz, że koń przyspiesza, ponieważ jest nadmiernie podekscytowany, postaraj się go wyciszyć i skoncentrować na pomocach. Możesz w tym celu wykonać w kłusie koło czy też zrobić parę przejść kłus-stęp-kłus. 

Pamiętaj o spokojnej, podążającej ręce.

Bardzo często początkujący jeźdźcy podnoszą przy zagalopowaniu ręce do góry. Jest to zrozumiała reakcja na zmianę tempa, wiele osób potrzebuje chwili, aby się w nim odnaleźć i próbuje łapać równowagę rękami. Efekt niestety jest wtedy zupełnie odwrotny od zamierzonego. Koń dostaje sprzeczne sygnały, z jednej strony jest poganiany do zagalopowania, a z drugiej wstrzymywany podniesioną w górę, sztywną ręką.

W idealnej sytuacji zagalopowanie powinno być wykonywane na delikatnym kontakcie, jednak jeśli dopiero się uczysz, to pamiętaj, że odrobinę za długa wodza zawsze jest lepsza niż nadmierne trzymanie konia za pysk. Dopóki nie poczujesz się pewnie przy zagalopowaniu, nie wstydź się przytrzymać rękami za pasek od wytoku (jeśli nie używasz wytoku, możesz i tak założyć koniowi sam pasek szyjny), za grzywę czy też za przedni łęk.

Nogi luźno przylegające do boków konia i obciągnięte w dół.

Podczas pierwszych zagalopowań często jeźdźcy próbują łapać się siodła kolanami i w efekcie podciągają je do góry. Naturalną koleją rzeczy, pięta idzie wtedy do góry, co zazwyczaj prowadzi do gubienia strzemion. Aby choć trochę temu zapobiec, pamiętaj, aby strzemiona były odpowiednio długie (możesz je nawet wydłużyć o dziurkę lub dwie w porównaniu do długości, której używasz na co dzień). Bardzo dobrym ćwiczeniem jest zagalopowanie bez strzemion, szczególnie jeśli masz możliwość jazdy na dobrze ujeżdżonym koniu i w bezpiecznych warunkach (zamknięty lonżownik czy też hala).

Udało Ci się zagalopować…i co dalej?

Podczas pierwszych zagalopowań powinieneś skupić się głównie na sobie, swojej pozycji w siodle i na tym, aby jak najmniej przeszkadzać koniowi. W miarę tego, jak będziesz czuł się coraz pewniej, możesz zacząć pracować nad dosiadem i odpowiednim używaniem pomocy.

Jedną z najważniejszych rzeczy jest umiejętność wyegzekwowania od konia galopu na dobrą nogę. Galop na dobrą nogę to taki galop, kiedy wewnętrzna przednia kończyna wysuwa się pierwsza podczas kroku galopu. Dlaczego galopowanie na dobrą nogę jest tak ważne?

Galopując ze złej nogi, koń porusza się w tak zwanym odwrotnym ustawieniu. Możemy wtedy zaobserwować wpadanie zadem lub łopatką do środka, problemy z poprawnym wyjeżdżaniem zakrętów (koń galopuje wygięty na zewnątrz) i utrzymaniem się w linii prostej. Galopując ze złej nogi, prawdopodobieństwo potknięcia się czy poślizgnięcia jest o wiele większe. O ile więc celowo nie wykonujemy ćwiczeń w kontrgalopie, nigdy nie powinniśmy pozwalać koniowi na galop ze złej nogi. Jeśli nawet zagalopuje w taki sposób, powinniśmy jak najszybciej przejść do kłusa i spróbować zagalopować raz jeszcze z dobrej nogi.

Aby ułatwić koniowi to zadanie, najlepiej zacząć galop w zakręcie między ścianami placu bądź ujeżdżalni, w momencie gdzie koń powinien być naturalnie wygięty w stronę, na którą chcemy zagalopować. Możemy dodatkowo wzmocnić to działania, poprzedzając zagalopowanie kołem lub woltą.

Nie bez znaczenia jest tu działanie łydki. Działanie wewnętrznej łydki jest popędzające i powinna się ona znajdować przy popręgu. Zadaniem zewnętrznej łydki jest natomiast utrzymanie odpowiedniego wygięcia, dlatego działamy nią za popręgiem.

Powodzenia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *